Rafał Jackiewicz „Jeb” to jeden z tych zawodników, których historia sportowa nie mieści się w jednym rozdziale. Urodzony 17 lutego 1977 roku w Mińsku Mazowieckim, przez ponad dwie dekady budował swoją pozycję na zawodowych ringach bokserskich, by po zakończeniu klasycznej kariery trafić na gale freak fightów – i tam ponownie przykuć uwagę kibiców. Polski zawodowy bokser w wadze półśredniej, były mistrz Europy EBU — to tylko część jego tytułów. Dla nowego pokolenia fanów sportów walki jest przede wszystkim „Jebem”, charyzmatycznym wojownikiem, który nie boi się żadnego wyzwania.
Początki – skąd pochodzi „Jeb”
Rafał Jackiewicz urodził się 17 lutego 1977 roku w Mińsku Mazowieckim. To właśnie to mazowieckie miasto ukształtowało go jako człowieka i sportowca. Jackiewicz ma bogate doświadczenie w kickboxingu, gdzie odnosił sukcesy w różnych stylach, takich jak Light Contact i Full Contact. Zanim więc trafił na zawodowe ringi bokserskie, przeszedł solidną szkołę sportów walki w różnych formułach – co później zaprocentowało wszechstronnym stylem walki.
Wzrost Rafała Jackiewicza wynosi około 177 cm. Ta postura w połączeniu z bardzo dobrą pracą nóg i wysokim refleksem pozwalała mu przez lata skutecznie rywalizować z czołówką światowego boksu. Nie był zawodnikiem z imponującą sylwetką – wygrywał głową, doświadczeniem i sercem do walki.
Zawodowy debiut i pierwsze lata na ringu
Swoją zawodową karierę w boksie Jackiewicz rozpoczął 17 lutego 2001 roku podczas gali w Kołobrzegu, gdzie odniósł zwycięstwo na punkty nad Słowakiem Milanem Smetaną. Symboliczne – debiut w dniu własnych urodzin. Od razu było widać, że to zawodnik, który traktuje sport poważnie. Od początku kariery wyróżniał się dużą intensywnością walk, bowiem przez pierwsze trzy lata stoczył aż 14 pojedynków.
Od października 2005 roku do marca 2010 roku zbudował imponującą passę 21 wygranych, co zaowocowało szansą walki o pas mistrza świata w organizacji IBF w wadze półśredniej. To był czas, kiedy Rafał Jackiewicz naprawdę wchodził do europejskiej i światowej elity boksu.
Rekord zawodowy w boksie: 51 zwycięstw (w tym 22 przez nokaut), 30 porażek, 3 remisy – łącznie 84 walki. Liczba stoczonych rund przekroczyła 550, co czyni go polskim rekordzistą w tym zestawieniu.
Największe sukcesy – tytuły i pasy mistrzowskie
Mistrzostwo IBC i droga do Europy
10 czerwca 2006 roku, podczas walki w Kędzierzynie-Koźlu, Jackiewicz zdobył pasy mistrza świata federacji Boxing Council International i IBC w wadze półśredniej, pokonując Joea Sebastiana Mayo. To był jego pierwszy duży tytuł na arenie międzynarodowej – dowód, że nie jest tylko lokalnym zawodnikiem, ale realnym pretendentem do najwyższych tytułów.
14 września 2008 roku, na gali w Kielcach, Jackiewicz wygrał walkę o pas European Boxing Union z faworytem Jacksonem Osei Bonsu, który wcześniej czterokrotnie obronił ten tytuł. Pokonanie czterokrotnego obrońcy pasa to wynik, który mówi sam za siebie. Karty sędziowskie wskazały: 117:110, 114:113 i 116:112.
Obrony tytułu EBU i rewanż z Zaveckiem
Jackiewicz pokonał w rewanżowej walce Włocha Luciano Abisa. W siódmej rundzie, po dwóch nokdaunach, trener Abisa poddał swojego zawodnika. Stawką pojedynku był tytuł mistrza Unii Europejskiej federacji EBU. Następnie obronił po raz pierwszy pas EBU, pokonując niejednogłośną decyzją sędziów na punkty Słoweńca Jana Zavecka. Na swoim profilu w mediach społecznościowych sam Jackiewicz podkreśla, że był trzykrotnym mistrzem Europy – co świadczy o tym, że tytuł EBU obronił więcej niż raz.
Walka o mistrzostwo świata IBF
Po sukcesach na arenie europejskiej Jackiewicz zdecydował się na podjęcie wyzwania eliminacyjnego pasa IBF. 27 listopada 2009 roku, podczas gali Wojak Boxing Night w Ełku, pokonał Delvina Rodrigueza na punkty i zdobył eliminację do walki o pas mistrza świata federacji IBF.
W grudniu 2010 roku stanął do walki o mistrzostwo świata w stolicy Słowenii – Lublanie. Polak zmierzył się z legitymującym się rekordem 29-1 Janem Zaveckiem. Jackiewicz po 12-rundowej batalii przegrał ten pojedynek przez większościową decyzję sędziów (2x 111-117, 114-114). Ciekawostka: dwa lata wcześniej wygrał z Zaveckiem przez niejednogłośną decyzję na gali w Katowicach. Rewanż w Lublanie okazał się więc bardziej brutalny dla Polaka.
Walka z Janem Zaveckiem o pas IBF w Lublanie to szczytowy punkt kariery Rafała Jackiewicza – 12 rund na najwyższym poziomie, o jeden z najbardziej prestiżowych tytułów w boksie zawodowym.
KSW, MMA i walka z Kell Brookiem
Rafał Jackiewicz w październiku 2014 roku zadebiutował w MMA na gali KSW 28. Zmierzył się z kickbokserem Marcinem Parchetą. Były pretendent do mistrzostwa świata przegrał ten pojedynek w trzeciej rundzie przez TKO. Przygoda z MMA nie była łatwa – to zupełnie inna dyscyplina niż klasyczny boks.
Ważnym momentem w karierze Jackiewicza był pojedynek z Kell Brookiem, niepokonanym angielskim bokserem, o status oficjalnego pretendenta do pasa WBA. Walka zakończyła się technicznym nokautem na korzyść Brooka w szóstej rundzie. Brook był wówczas jednym z najlepszych zawodników na świecie w wadze półśredniej – sam fakt, że Jackiewicz w ogóle dostał tę szansę, świadczy o jego pozycji w rankingach.
Jackiewicz stoczył kilka walk w formule MMA, głównie dla federacji FEN i PLMMA. Zawsze szukał nowych wyzwań, niezależnie od formuły.
Freak fight – nowy rozdział kariery
Kiedy zawodowy boks zaczął schodzić na dalszy plan, Rafał Jackiewicz nie zniknął ze sportowej sceny. Od dawna nie ukrywał, że nie jest przeciwny freak fightom. Po polskiego pięściarza zdecydowała się sięgnąć organizacja Prime Show MMA.
Do walki Rafał Jackiewicz vs Grzegorz Szulakowski doszło na gali Prime MMA 6. Pojedynek ten odbył się w boksie w małych rękawicach. Walka zakończyła się wygraną Szulakowskiego przez jednogłośną decyzję sędziów. Był to freak fightowy debiut Jackiewicza, który pokazał, że „Jeb” nie boi się nowych środowisk – nawet jeśli nie każda walka kończy się jego zwycięstwem.
Wcześniej, na gali MMA-VIP, Jackiewicz planowo miał zawalczyć z Krystianem „Krychą” Wilczakiem, jednak ten wycofał się z udziału w gali. Nowym przeciwnikiem Jackiewicza został Wojciech „Kazik Klimat Kartel” Ochnicki, który został znokautowany w pierwszej rundzie, a pojedynek odbył się w formule bokserskiej.
Rafał Jackiewicz poprowadził w ringu freak fight Taxi Złotówa vs Fit Dzik na gali Szpilka–Różański. Pojawia się więc nie tylko jako zawodnik, ale też jako rozpoznawalna twarz świata freak fightów – sędzia, gość specjalny, mentor.
Rafał Jackiewicz na gali Prime Show MMA 6 stoczył swój debiutancki freak fight. Organizacja Prime Show MMA zaoferowała mu powrót do rywalizacji w zupełnie nowej formule – boks w małych rękawicach MMA.
Rola trenera i działalność poza ringiem
Jackiewicz prowadzi treningi w Warszawie, rodzinnym Mińsku Mazowieckim oraz Pruszkowie, a także jeździ po kraju i prowadzi seminaria szkoleniowe. To naturalny kierunek dla kogoś, kto przez ponad 20 lat zdobywał doświadczenie na ringach całej Europy.
Z początkiem września przeprowadził się do Gdańska, gdzie był odpowiedzialny za prowadzenie treningów bokserskich w nowo otwartym Fight Club Garda w dzielnicy Oliwa, przy ulicy Grunwaldzkiej 355. Zaangażowanie w rozwój młodych zawodników to kolejny etap kariery Jackiewicza – tym razem po drugiej stronie liny.
Jackiewicz brał udział w obozie bokserskim, który odbył się w miejscowości Murzasichle koło Zakopanego. Każdego dnia uczestnicy mogli wziąć udział w czterech treningach. Zajęcia podczas obozu poprowadzili m.in. Przemysław Saleta, Paweł Kłak i Rafał Jackiewicz. Towarzystwo samego Salety mówi wiele o tym, jak środowisko bokserskie postrzega „Jeba”.
Życie prywatne
Rafał Jackiewicz od 2010 roku był w związku małżeńskim z Martą Mrówką. Para jednak postanowiła się rozwieść. Na Mazowszu mieszka troje jego dzieci, z którymi chce mieć stały kontakt. Mimo intensywnego życia sportowego i częstych podróży po kraju, relacja z dziećmi pozostaje dla niego priorytetem.
Charakter i wizerunek – skąd pseudonim „Jeb”
Pseudonim „Jeb” nie wziął się znikąd. W jednym z wywiadów Jackiewicz zapytany o plan na walkę odpowiedział krótko: „Sprawa jest prosta, JEB, JEB i Yti go home.” To zdanie stało się niemal jego znakiem firmowym – bezpośrednie, konkretne, bez owijania w bawełnę. Tak właśnie komunikuje się z fanami i rywalami.
Przez lata zaskarbił sobie sympatię kibiców nie tylko umiejętnościami, ale także szczerością, poczuciem humoru i bezkompromisowym podejściem do życia oraz rywali. Słynie z bezpośredniego stylu wypowiedzi, licznych prowokacji w mediach oraz dużego dystansu do siebie i ironicznego poczucia humoru.
Pomimo upływu lat, Jackiewicz wciąż jest aktywny w świecie sportów walki, chociaż w ostatnich latach częściej pojawia się na galach typu freak fight lub jako gość specjalny, komentator i mentor młodszych zawodników. Jego obecność na każdej gali to gwarancja, że nie będzie nudno.
Podsumowanie kariery – liczby mówią same za siebie
- Data urodzenia: 17 lutego 1977, Mińsk Mazowiecki
- Kategoria wagowa: półśrednia (welterweight)
- Rekord bokserski: 84 walki – 51 zwycięstw (22 przez nokaut), 30 porażek, 3 remisy
- Tytuły: były mistrz Europy EBU w wadze półśredniej oraz pretendent do tytułu mistrza świata federacji IBF
- Obrony tytułu EBU: tytuł mistrza Europy EBU zdobyty w 2008 roku, dwukrotnie obroniony
- MMA i freak fight: rekord MMA: 1-1, boks w rękawicach MMA: 0-1
- Debiut freak fight: w 2023 roku podpisał kontrakt z organizacją Prime Show MMA
Jackiewicz jest polskim rekordzistą w liczbie przeboksowanych rund – ponad 550. To liczba, która sama w sobie opisuje całą karierę: człowiek, który przez ponad dwie dekady wchodził do ringu, niezależnie od okoliczności.
—